Music ^^

poniedziałek, 16 listopada 2015

  Napisała Natalia
Rozdział 1

Wyobraź sobie taką sytuację: otwierasz oczy i widzisz tylko mrok, nic nie pamiętasz prócz swojego
imienia. Nagle zapala się mała żarówka wisząca pod sufitem. Po chwili orientujesz się ze jesteś przywiązana do drewnianego krzesła, a w koncie zauważasz mężczyznę. Patrzy na ciebie 
z uśmiechem na twarzy. Co wtedy myślisz?

Nagle z myślenia wyrywa Cię głos mężczyzny - Zastanawiasz się pewnie gdzie jesteś? Powiem Ci, ale jeszcze nie teraz. Jak masz na imię?

- Nazywam się (twoje imię) a ty? - Patrzysz drżącym głosem starając się ukryć przerażenie.

- Jestem Mark, ślicznotko. - powiedział, a na jego twarzy pojawił się zalotny uśmieszek.

Zamknęłaś na chwile oczy próbując przypomnieć sobie jak tu trafiłaś. Niestety bez skutku. Gdy otworzyłaś oczy ów mężczyzna stał nad tobą. Cały czas na jego twarzy był ten zalotny uśmieszek. Na oko miał z 22 lata. był nawet całkiem przystojny. Po chwili facet zaczął się śmiać. 

- Co Cie tak bawi? - zapytałaś z ciekawości.

- Ty, ślicznotko. - odparł, głaszcząc lekko twój policzek.

- Czemu mnie tak nazwałeś? - odepchnęłaś jego rękę trochę poirytowana.

- Bo mi się podobasz. I myślę jak Cię wykorzystać...

- Chyba sobie żartujesz?! - krzyknęłaś już nie ukrywając strachu 

Zanim zdążyłaś się zorientować mężczyzna wyprostował się i teraz stał plecami do ciebie. Nic nie mówił, jakby się nad czymś zastanawiał. Wykorzystałaś okazję i uwolniłaś się z więzów. Byłaś już prawie wolna, gdyby nie to ze drzwi i okna były zabite deskami. Mark odwrócił się powoli cały czas patrząc na twoją twarz. Zanim zdążył się zorientować, co się dzieje ty byłaś już przed nim wymierzając mu kopniaka w kroczę. Upadł na ziemię zwijając się z bólu. Dopadłaś drzwi i próbowałaś odczepić deski, niestety bez skutku. Nagle poczułaś, że ktoś chwyta Cię za rękę. Po chwili Mark przyciągnął Cię do siebie i złączyliście usta. Zastygłaś w jego obięciach, a przez twoje ciało przetoczyła się fala ciepła i dziwnego spokoju. Miałaś zamknięte oczy, i ani myślała ich otwierać.

Nagle się przebudziłaś! Powoli docierało do ciebie. ze to był sen. Jednak miałaś też silne wrażenie, ze to wydarzenie było prawdziwe.

przez kolejne dni żyłaś spokojnie, ale sen nie dawał Ci spokoju. Co noc powracał do niego, do tego mrocznego pokoju. Sen zawsze kończył się tak samo.

Teraz wiesz jak ja się czułam? Wiem, nie spodziewałaś się tego. Od tej sytuacji minęły jakieś trzy miesiące. Co noc trafiam do tego samego pokoju i odgrywam tę samą scenę. Zaczyna się to robić nudne. Nie wiem ile jeszcze będę musiała to znosić, ale nikomu jeszcze o tym nie mówiłam w nadziei, że sny się skończą ...


Mam nadzieję że się podobało ... tak jak pisało na samej górze, opowiadanie napisała właśnie Natalia .... Mi osobiście się bardzo podoba ... uprzedziła mnie też, że kiedy to pisała, postać Marka miała przypominać Jeff'a the killer'a (nie wiem czy dobrze to napisałam xd) więc możecie sobie teraz to wyobrazić ;)

Witam.
Jestem LisQaaa i wbrew pozorom nie nazywam się Liwia.... Zapewne jesteś na tym blogu tylko dlatego, iż strasznie się nudzisz ;) Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i interpunkcje, ale ... no cóż ... życie .... 
Dobra może trochę o mnie ....
Jestem otaku... lubię rysować, no i interesuję się literaturą ... 
Ogólnie to na tym blogu będą pojawiały się historie, opowiadanie ... nie wiem jak to nazwać XD
Nie raz będą też opowiadanie mojej przyjaciółki Natalii, która moim zdanie jest świetną "pisarką" 
Dobra konie pitolenia .... Zawsze na koniec "opowiadanie" będzie rysunek lub coś w tym stylu np. charakterystyka postaci ;) 
No to to chyba na tyle ....
PAPATKI ^^